Po pierwsze dziękczynienie

O. Józef Augustyn SJ „Kwadrans szczerości”:

„Dziękczynienie wynika z samej struktury bytu ludzkiego. Człowiek otrzymuje życie i wszystko, co na nie się składa. Dziękczynienie jest akceptacją życia.”

„Samo dziękczynienie wypływa z doświadczenia najgłębszej radości i przyjemności życia. Brak dziękczynienia w życiu ludzkim jest świadectwem braku radości życia. Nie dziękuje za życie ten, komu nie chce się żyć.”

„Dziś wielu ludzi uważa egzystencjalny pesymizm za przejaw mądrości i braku złudzeń życiowych. Biblia jednak ocenia taką filozofię jednoznacznie – jako przejaw ludzkiego zaślepienia.(…)  Złudnie ocenia życie ludzkie zarówno ten, kto patrzy na nie tylko przez różowe okulary, jak i ten, kto widzi je tylko w czarnych barwach. Życie człowieka iskrzy się bogactwem kolorów, wśród których zarówno różowy, jak i czarny to kolor jeden z wielu.”

” Jeżeli nosimy w sobie ukryte postawy żądania i pretensji, to wówczas zamiast dziękować, sami domagamy się dla siebie uznania i wdzięczności, czujemy się ważni i niezastąpieni. I nawet jeśli te postawy nie ujawniają się wyraźnie w naszych słowach, to jednak niepostrzeżenie pojawiają się w naszych myślach, uczuciach, a przede wszystkim w działaniu.”

„Prawdziwe dziękczynienie domaga się bezinteresowności. Ono właśnie pozwala nam wypełniać polecenie Jezusa: Gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Słudzy nieużyteczni jesteśmy, wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać.”

Ufff… Dziękuję za trochę więcej niż „kwadrans” szczerości…

Dziękuję za dzisiejszą pogodę. Słoneczną i ciepłą. Za wyraźnie wyczuwalny powiew wiosny.
Dziękuję za (prawie) zwycięską jak do tej pory walkę z bakteriami i wirusami, które bezlitośnie dziesiątkują ludzi wokół.
Dziękuję za finały Mistrzostw Europy w Łyżwiarstwie Figurowym Bratysława 2016, na oglądaniu których minęła mi sobota;)
Dziękuję za to, że od czasu do czasu mam pomysł co by tu napisać, i za każdego kto to czyta+
Dziękuję za wszystko co za mną i za wszystko co jeszcze przede mną.

„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia.”
2 Tm 1,7

Szóste piętro

Koty spadają na cztery łapy. Ale nie z każdej wysokości. Podobno jest tak, że do wysokości mniej więcej szóstego piętra niebezpieczeństwo, że im się to nie uda, wzrasta. Po szóstym piętrze proporcje się odwracają – niebezpieczeństwo maleje.* Podobno tak samo jest ze wzrostem duchowym. Do wysokości mniej więcej szóstego piętra jest spore zamieszanie. Jest coraz bardziej niebezpiecznie. Aż osiągnie się pewien pułap. Wtedy wraca spokój.
Ciekawostka z:
https://www.youtube.com/user/Langustanapalmie – #jeszcze5minutek odc. 48 „Kocie loty”

„Saul zabrał trzy tysiące wyborowych mężczyzn z całego Izraela i wyruszył na poszukiwanie Dawida i jego ludzi po wschodniej stronie Skał Dzikich Kóz. I przybył Saul do pewnych zagród owczych przy drodze. Była tam jaskinia, do której wszedł Saul. Dawid zaś znajdował się wraz ze swymi ludźmi w głębi jaskini. Ludzie Dawida rzekli do niego: „Właśnie to jest dzień, o którym powiedział ci Pan: Oto Ja wydaję w twe ręce wroga, abyś z nim uczynił, co ci się podoba”. Dawid powstał i odciął po kryjomu połę płaszcza Saula. Potem jednak zadrżało serce Dawida z powodu odcięcia poły należącej do Saula. Odezwał się też do swych ludzi: „Niech mię broni Pan przed dokonaniem takiego czynu przeciw mojemu władcy i pomazańcowi Pana, bym miał podnieść rękę na niego, bo jest pomazańcem Pana.”(…) Tymczasem Saul wstał, wyszedł z jaskini i udał się w drogę. Powstał też i Dawid i wyszedłszy z jaskini zawołał za Saulem: „Panie mój, królu!” Saul obejrzał się, a Dawid rzucił się twarzą ku ziemi oddając mu pokłon.”
1 Sm 24,3-16

Jeden z najważniejszych tekstów ostatnich dni. Pokora. Moje szóste piętro…

„Pan Bóg tak lubi pokorę, bo sam jest prawdą najwyższą. A pokora jest niczym innym, jak chodzeniem w prawdzie.”
św. Teresa z Avila

*Osobiście nie mam kota, więc nie wiem.

la vie en rose

„Marzysz, by ofiarować różę? Nie ścinaj jej: po sześciu dniach zwiędnie! Daj różę wraz z ziemią, na której wyrosła. Jeśli dasz różę i krzew z korzeniami i wszystkim, z doniczką – to w miejsce płatków, które opadną, będą wyrastały nowe. Róża karmi się deszczem i słońcem, i czułą opieką ogrodnika. A dać z siebie wszystko – czy to nie małżeństwo? Ten krzak róży – czy to nie całe życie? Nie ścinaj róży, daj cały krzew.”
Daniel Ange

Ładne.

12509559_821410244635330_7732624457242976832_n