Kobiety

„W owym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.” (Łk 1,39-45)

Przejście dla pieszych na dosyć szerokiej jezdni. Wystarczająco szerokiej, żeby nie zwrócić uwagi na przechodzącą dość żwawo staruszkę. Zauważyłam ją, kiedy już byłam na przejściu. Ona też mnie widziała, więc minęłyśmy się w bezpiecznej odległości. Odruchowo zerknęłam w lusterko. O… Duże auto policyjne zatrzymało się, żeby ją przepuścić…
Zrównali się ze mną niespiesznie na drugich światłach. Niespiesznie spojrzałam w ich stronę. Policjant opuścił szybę i zaczął mi coś pokazywać. Mam zjechać na bok? Włączyłam kierunkowskaz, żeby wjechać w jakąś boczną drogę i czekałam na zmianę świateł. Za chwilę usłyszałam z boku jakieś poirytowane głosy i wóz policyjny odjechał. Wstyd i hańba…

„Wtedy rzekła Maryja: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie dla tych, co się Go boją.” (Łk 1,46-50)

To był ostatni dzień pracy pani Y. Mówiła o swoim odejściu już od jakiegoś czasu, ale chyba sama nie traktowała tych słów poważnie. Dopiero kiedy na jej stanowisko zaczęły zgłaszać się inne kandydatki, zrozumiała, że nie ma odwrotu, i że musi podjąć ostateczną decyzję. Może liczyła, że ktoś jednak będzie chciał ją zatrzymać? No, niestety… I teraz ma żal.

„On przejawia moc ramienia swego, rozprasza ludzi pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”. Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.” (Łk 1,51- 56)

– Weźmiemy dziś św. Tereskę na procesję? Jak znajdę jeszcze dwie osoby? – znajoma z widzenia twarz zwróciła się w moim kierunku.
– Pewnie:)
Jednak z powodu deszczu procesji nie było i św. Tereska nie poszła. Inni też nie. Ale może jutro. Trwa oktawa Bożego Ciała.

Minimalizm

„Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i zapytali Go: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?”. Jezus im odpowiedział: „Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi!”. Oni zastanawiali się między sobą: „Jeśli powiemy: „z nieba”, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? Powiemy: „Od ludzi”. Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy uważali Jana rzeczywiście za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: „Nie wiemy”. Jezus im rzekł: „Więc i Ja nie powiem wam, jakim prawem to czynię”. (Mk 11, 27-33)

„Czego się boję?
Czy wierzę, że Bóg, przychodząc, niczego mi nie chce zabrać, lecz tylko mnie ubogacić?
Czy potrafię przezwyciężyć swój egoizm lub pragnienie kontroli za wszelką cenę?
Panie Jezu, oczyść mnie z egoistycznych pragnień i pomóż mi we wszystkim wielkodusznie szukać Twojej woli.”

„Żyć Ewangelią. Codzienna Ewangelia z rozważaniami”

Moje trzy grosze:
Nie wiem dlaczego, ale powyższe słowa skojarzyły mi się z minimalizmem. Jeszcze do niedawna to była moja filozofia życia. Minimalizm. Takie dzielenie włosa na czworo.
Na szczęście mi przeszło.

Katolicy są romantykami

12004703_10153634035408910_59591177249670698941_n

„Wierzymy, że dwoje ludzi może się zakochać i wytrwać w miłości. Wierzymy, że największy palant może stać się najświętszą osobą za swojego życia. Wierzymy, że poniżeni będą docenieni, sponiewierani – błogosławieni, a wykorzystanym sprawiedliwości stanie się zadość. Wierzymy, że radość zmienia życie. Że kawałek chleba i odrobina wina przemienia się w ciało i krew Chrystusa. Że spożywanie tego ciała i tej krwi przemienia nas. Wierzymy, że możemy uklęknąć u kratek konfesjonału jako skruszeni grzesznicy, a powstać jako synowie i córki, którym przebaczono. Jesteśmy romantykami.”
o. Ryan Mann

Dokładnie.

„A…psik”

„Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwali w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.” (J 15,9-11)

„Dla współczesnego człowieka połączenie Prawa Bożego z radością jest równie karkołomne, jak wchodzenie na Rysy w szpilkach. Kompletny bezsens! A jednak jest to możliwe. Zaakceptowanie, że Bóg mnie pokochał, kocha i dalej to będzie czynił, powoduje, że zostaję „zaszczepiony” miłością, tak, że ona może owocować i mnożyć się. Trwanie w miłości Jezusa wyraża się w kochaniu drugiego człowieka przez konkretne czyny. Kiedy w gestach, słowach, myśleniu o drugim człowieku zacznie dominować miłość, to nie potrzebuję przypominać sobie Dziesięciu Przykazań, bo one mówią o tym, co jest zakazane względem bratniej miłości, a ja jestem już na etapie dawania, obdarowywania, dzielenia się. Nie koncentruję się na tym, czego nie mogę robić, ale na tym, co mogę. Wówczas w naturalny sposób – jako konsekwencja kochania – pojawia się radość.”
„Żyć Ewangelią. Codzienna Ewangelia z rozważaniami. 2015” Wydawnictwo Misjonarzy Krwi Chrystusa (tę książeczkę, chyba w ogóle nie używaną, ktoś zostawił do zabrania w kościele oo. bernardynów).

Pierwszy piątek miesiąca. I znowu mordęga rachunku sumienia. Przypomniałam sobie powyższe słowa… Czego tak naprawdę żałuję? Mogłam bardziej okazywać miłość. Bogu, sobie i ludziom. Długo by pisać. Klęcząc u kratek konfesjonału zaczęłam rozwijać temat…
– A…psik.
To nie ja, to ksiądz. Powiedziałam „na zdrowie” i wątek mojej wypowiedzi całkiem mi się urwał. Bo pierwsze co przyszło mi na myśl, to Jezus mówiący:
– Kicham na twoje grzechy.

(?)