Piotr i Paweł

1

Piotr pochodzi z Betsaidy – miejscowości położonej nad Jeziorem Galilejskim. Właściwie ma na imię Szymon, imię Piotr otrzymuje od Jezusa przy pierwszym spotkaniu. Jego ojcem jest rybak galilejski, Jona (Jan). Pracują razem i Piotr nie od razu przystaje do uczniów. Dopiero po cudownym połowie ryb definitywnie zostaje przy Chrystusie. Wraz ze swoim bratem, Andrzejem.

Paweł rodzi się jako obywatel rzymski w Tarsie, ok. 8 roku po Chrystusie. Otrzymuje imię Szaweł (Saul) na cześć pierwszego i jedynego króla Izraela z rodu Beniamina, z którego pochodzi. Uczy się rzemiosła – tkania płótna namiotowego. Jako faryzeusz, w wieku ok. 20 lat udaje się do Jerozolimy, aby tam pogłębiać swoją wiedzę rabinistyczną. Nie zna Jezusa, jednak wie o chrześcijanach i szczerze ich nienawidzi. Asystuje przy męczeńskiej śmierci św. Szczepana.

Jezus bardzo wyraźnie wyróżnia Piotra wśród Apostołów. Piotr jest świadkiem wskrzeszenia córki Jaira, przemienienia na górze Tabor i konania w Getsemani. To on wyznaje jako pierwszy, że Jezus jest Mesjaszem i jemu jako pierwszemu Jezus myje stopy podczas ostatniej wieczerzy. To Piotr chodzi z Jezusem po wodzie, w Getsemani występuje z mieczem w Jego obronie i idzie za Nim aż na podwórze arcykapłana, gdzie trzykrotnie pod przysięgą się Go zapiera.

Szaweł dochodzi do wymaganej pełnoletności i otrzymuje od Sanhedrynu listy polecające do Damaszku (tam schroniła się spora liczba chrześcijan uciekających z Jerozolimy przed prześladowaniem). Blisko murów miasta spotyka Chrystusa. Powalony na ziemię i oślepiony, w jednej chwili pojmuje, że żył w błędzie. Że nauka, którą tak zaciekle zwalczał, jest prawdziwa. Że Chrystus nie jest zwodzicielem, lecz tak długo oczekiwanym i zapowiadanym Mesjaszem.

Po zmartwychwstaniu Jezus powierza Piotrowi najwyższą władzę w Kościele. Piotr jako pierwszy przemawia do tłumów w dzień Zesłania Ducha Świętego. Uzdrawia chromego i nawraca kilka tysięcy ludzi. Zakłada pierwszą gminę chrześcijańską w Jerozolimie. To on decyduje, że należy iść do pogan, i że od nawróconych z pogaństwa nie należy żądać wypełniania nakazów judaizmu. Staje się głównym obiektem nienawiści i prześladowań. Zostaje pojmany i ma być wydany Żydom na stracenie, jednak dzięki cudownej interwencji anioła Pańskiego uchodzi z życiem.

Po swoim nawróceniu Szaweł zostaje ochrzczony i już jako Paweł rozpoczyna nowe życie. Udaje się na pustkowie, gdzie przebywa kilka miesięcy i gdzie od nowa analizuje Stare Przymierze. Po powrocie do Damaszku, przez 3 lata nawraca jego mieszkańców. Udaje się następnie do Jerozolimy i przedstawia się Apostołom. Jest witany ze zrozumiałą rezerwą. Nastawienie Apostołów udaje się zmienić tylko dzięki Barnabie, który cieszy się wśród nich dużym uznaniem. Paweł, prześladowany ciągle przez zawiedzionych Żydów, musi uciekać do rodzinnego Tarsu.

Piotr po swoim uwolnieniu udaje się do Antiochii, gdzie zakłada swoją stolicę. Stamtąd wyrusza do Małej Azji i Koryntu, a następnie do Rzymu. Tam osiedla się na stałe. Pisze dwa listy, które wchodzą do kanonu ksiąg Nowego Testamentu. Drugi z listów redaguje prawdopodobnie już w więzieniu – pisze w nim o swojej rychłej śmierci. Przestrzega też wiernych przed zbyt dowolnym tłumaczeniem pism Pawła z Tarsu.

W Tarsie Paweł zostaje odnaleziony przez Barnabę. Razem udają się do Antiochii. Cieszą się tam wielkim powodzeniem, gdyż zwalniają pogan z prawa żydowskiego, żądając jedynie wiary w Chrystusa i odpowiednich obyczajów. Zostają oskarżeni przed Apostołami o wprowadzanie nowatorstwa. Podczas zwołanego specjalnie w tej sprawie soboru (49-50 r.), Apostołowie opowiadają się po stronie Pawła i Barnaby. To ich wspólne zwycięstwo. Od tej pory Paweł rozpoczyna swoje wielkie podróże. Przemierza obszary Syrii, Małej Azji, Grecji, Macedonii, Italii i prawdopodobnie Hiszpanii, zakładając wszędzie gminy chrześcijańskie. W swoich czterech podróżach, wyczerpujących i niebezpiecznych, pokonuje ok. 10 tys. km dróg morskich i lądowych. Do kanonu ksiąg Nowego Testamentu trafia 13 listów do gmin chrześcijańskich jego autorstwa.

Św. Piotr, pierwszy papież, Książę Apostołów, ponosi śmierć męczeńską na wzgórzu watykańskim. Na własną prośbę ma być ukrzyżowany głową w dół, gdyż czuje się niegodnym umierać na krzyżu jak Chrystus. Bazylika wystawiona na jego grobie staje się symbolem całego Kościoła Chrystusowego. Jest odwiedzana rocznie przez kilkanaście milionów pielgrzymów i turystów z całego świata. W czasie prac archeologicznych przeprowadzonych w latach 1940-1949, pod głównym ołtarzem bazyliki zostaje odnaleziony grób św. Piotra.

Św. Paweł, Apostoł Narodów, jako obywatel rzymski ponosi śmierć męczeńską od miecza. Ginie w miejscu zwanym Aquae Silviae za Bramą Ostyjską w Rzymie. Jego ciało zostaje złożone w posiadłości przy drodze Ostyjskiej, później jest przeniesione do katakumb. Po edykcie cesarza Konstantyna Wielkiego zostaje pochowane w miejscu męczeństwa, gdzie ku czci św. Pawła wystawiona zostaje bazylika.

Przez długi czas panuje opinia, że obaj Apostołowie ponieśli śmierć męczeńską tego samego dnia. Mimo, że obecnie nie ma co do tego pewności, ich święto obchodzi się razem dnia 29 czerwca, czyli dziś.

„W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości. który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego”.
(św. Paweł Apostoł)

„Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, napominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwacie. Pozdrówcie się wzajemnie pocałunkiem miłości! Pokój wam wszystkim, którzy trwacie w Chrystusie.”
(św. Piotr Apostoł)

Cisza

18765190813_c91b1378f1_o1

Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: „Panie, ratuj, giniemy!”. A On im rzekł: „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?”. Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza.
A ludzie pytali zdumieni: „Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?”.

(Mt 8,23-27)

„Wykorzystaj napotykane próby i wyzwania, aby się do Mnie zbliżyć. Zawsze gdy ogarnia cię przygnębienie, rozprosz je, rozmawiając ze Mną. Niech cierpienie i trudności będą dla ciebie przypomnieniem, że nieustannie jestem ci potrzebny. Stwórz własną kolekcję krótkich modlitw, takich jak ta: „Pomóż mi, Jezu, napełnij mnie swoim pokojem. Wskaż drogę, którą dla mnie wybrałeś”. Te prośby to duchowy pokarm – witaminy dla duszy. Im częściej będziesz z nich korzystać, tym będziesz zdrowszy i szczęśliwszy.”

Sarah Young „Jezus jest blisko”

„Moje książki zwykle trafiają w różny sposób do różnych osób i przemawiają do czytelnika dokładnie tak, jak powinny w danym momencie życia. W moim przekonaniu jest tak dlatego, że te książki pomagają ludziom połączyć się z Jezusem, a On zawsze przychodzi do nas dokładnie tam, gdzie jesteśmy.”

Mnie ta niewielka książeczka już urzekła.

O przeszkodach

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”.
Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych”.

(Mt 8,18-22)

„Czasem Moja wszechmocna dłoń – kierująca twoim życiem – pcha cię w trudną sytuację. Czujesz, jakby coś cię powstrzymywało, jakbyś nie mógł ruszyć z miejsca i nie był w stanie niczego w swoim położeniu zmienić. Pragniesz się wyzwolić i odzyskać poczucie, że panujesz nad swoim życiem. Lecz choć okoliczności zdają się niekorzystne, w rzeczywistości to dla ciebie dobre. Konfrontacja z przeciwnościami budzi cię z otępienia wynikającego z rutyny i przypomina ci, że to Ja kieruję twoim życiem. Stawia cię także przed ważnym wyborem: możesz się miotać i skarżyć na sposób, w jaki z tobą postępuję – albo się do Mnie zbliżyć i we Mnie poszukać pomocy.”

Sarah Young „Jezus jest blisko” – właśnie zaczynam czytać.

Home sweet home

„Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twojego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twojego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twojego imienia?”. Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”.
Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.
Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

(Mt 7,21-29)

„Dzisiejsza Ewangelia jest podsumowaniem kazania, które Jezus wygłosił około 30 roku naszej ery na Górze Błogosławieństw, w okolicach miasta Kafarnaum w Galilei. Treść tego kazania znajduje się w Ewangelii Mateusza w rozdziałach od 5 do 7. To zaledwie 111 wersów tekstu, niespełna 2000 słów. Przeczytanie tego tekstu zajmuje nie więcej niż 10 minut. Zrozumienie go – w zależności od Bożej łaski i własnego pragnienia – od kilku chwil do kilkudziesięciu lat. Wypełnianie tych słów w codziennym życiu czasem bywa banalnie proste, czasem okazuje się zmaganiem – znów zależy to od indywidualnych pragnień i łaski Ducha Świętego.
Bycie roztropnym to nie to samo, co bycie ochrzczonym, chodzenie do kościoła, wypełnianie „kulturowych” obowiązków katolika. To nawet nie to samo, co prorokowanie, nazywanie Jezusa „Panem”, czy czynienie cudów w Jego imię. Jezus mówi wprost: mogę robić wszystkie te rzeczy, ale jeśli nie wsłucham się w te 111 wersów i nie będę nimi żył, to nie jestem Jego uczniem.”

„Żywe Słowo” nr 06/2016

Wolność, równość, braterstwo

food-drinks-coffee-tea-ceramic-cups-colorful-800x6001

„Bracia: Wszyscy dzięki wierze jesteście synami Bożymi w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.
Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą dziedzicami.”

(Ga 3,26-29)

ciekawostka:
„Sensacyjne były tezy Pawła o tym, że już nie istnieje niesprawiedliwy podział w społeczeństwie na panów i niewolników, na Greków i na Żydów, na kobiety i mężczyzn. Nie można tego pojmować jako zniesienie różnic, ale jako zniesienie nierówności i absolutnie nie ma to nic wspólnego z doktryną gender. Chrystus ustanowił całkowitą równość osób, bo jeśli ktokolwiek żyje Jego życiem, staje się w obliczu Boga synem Ojca niebieskiego. Warto zwrócić uwagę, że zarówno mężczyzn, jak i kobiety nazywa „synami Bożymi”. Nie ma w takim układzie ani ważniejszych, ani mniej ważnych, ani panów, ani niewolników, nie ma faworytów ani odtrąconych. W świecie starożytnym były to stwierdzenia rewolucyjne, kobiety w imperium rzymskim podlegały bowiem prawom rzeczowym, o ich życiu i śmierci decydował ojciec rodziny. Dlatego właśnie kobiety bardzo szybko pojęły, że nauczanie Chrystusa, Jego styl i sposób, w jaki je traktował, wyzwala je z prawa, które panowało w imperium rzymskim, ale też w klanach żydowskich na całym Wschodzie.”
o. Augustyn Pelanowski

Keep calm

14340039780.556154002

„Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”! A ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”.

(Mt 5,38-42)

„Kiedy na swojej drodze napotykamy na zło, które zwykle ukazuje się pod różnymi postaciami, odruchowo pojawia się w nas gniew. Ten gniew nie jest jedynie dążeniem do zniszczenia jakiegoś bezsensownego zła, do emocjonalnego odwetu. Rodzi się on zazwyczaj z poczucia niesprawiedliwości, która nas spotkała. Jest siłą, dzięki której – tak myślimy – będziemy w stanie przywrócić stan równowagi, wyrównać rachunki (…), wprowadzić ponownie sprawiedliwość. W takim kontekście słowa z Kazania na Górze zdają się brzmieć niezwykle dziwnie. Na pierwszy rzut oka sugerują zupełną bierność wobec zła. Jeżeli jednak spojrzymy na przykłady, które podaje Jezus, szybko okaże się, że o żadnej bierności nie ma tu mowy. Nadstawienie drugiego policzka, przejście drugiej mili, czy oddanie płaszcza to czyny, które wymagają wielkiego wysiłku, ale wysiłku rozumianego w sensie duchowym. Opisana wyżej naturalna reakcja, której wyrazem jest gniew, musi zostać zamieniona na coś innego – na reakcję miłości. A więc nie jesteśmy wobec zła bierni, reagujemy jedynie w inny sposób.”

„Żywe Słowo” nr 06/2016

Barnaba

4c6b7f8e771080fd71ea3c2e14f124e02

Barnaba urodził się na Cyprze w żydowskiej rodzinie w pokoleniu Lewiego. Właściwe miał na imię Józef, przydomek Barnaba nadali mu Apostołowie: „Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy Syn Pocieszenia, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów.” (Dz 4, 36-37)

O tym, że cieszył się wśród nich dużym uznaniem świadczy fakt, że to dopiero za jego wstawiennictwem Apostołowie uwierzyli w nawrócenie św. Pawła: „Kiedy [Paweł] przybył do Jeruzalem, próbował przyłączyć się do uczniów, lecz wszyscy bali się go, nie wierząc, że jest uczniem. Dopiero Barnaba przygarnął go i zaprowadził do Apostołów, i opowiedział im, jak w drodze [Szaweł] ujrzał Pana, który przemówił do niego, i z jaką siłą przekonania występował w Damaszku w imię Jezusa.” (Dz 9, 26-27)

Kiedy do uszu Kościoła w Jerozolimie dotarła wieść o licznych nawróceniach w Antiochii, wysłano tam właśnie Barnabę: „Gdy on przybył i zobaczył działania łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką rzeszę dla Pana. Udał się też do Tarsu, aby odszukać Szawła. A kiedy go znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.” (Dz 11,21b-26)

Razem ze św. Pawłem Barnaba udał się w pierwszą podróż misyjną na Cypr, a stamtąd do Azji Mniejszej. Na Cyprze przyczynili się do nawrócenia namiestnika wyspy, Sergiusza Pawła. W Perge i Ikonium przemawiali tak, że wielka liczba Żydów i pogan uwierzyła. W Listrze uzdrowili człowieka chromego: „Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: „Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!”. Barnabę nazwali Zeusem, a Pawła Hermesem, gdyż głównie on przemawiał. A kapłan Zeusa, który miał świątynię przed miastem, przywiódł przed bramy woły i przyniósł wieńce, i chciał z tłumem złożyć [im] ofiarę. Na wieść o tym Apostołowie Barnaba i Paweł rozdarli szaty i rzucili się w tłum, krzycząc: „Ludzie, co wy robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom. Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga żywego!” (Dz 14, 11-15)
Zawiedziony tłum od entuzjazmu przeszedł do wściekłości. Podburzeni przez Żydów z Ikonium poganie omal nie pozbawili Apostołów życia.

Kiedy doszło do niemałych sporów co do kierunku działania wobec nawróconych pogan, Barnaba z Pawłem udali się do gminy jerozolimskiej: „Kiedy przybyli do Jeruzalem, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: „Trzeba ich [pogan] obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę (…) a potem słuchali opowiadania Barnaby i Pawła o tym, jak wielkich cudów i znaków dokonał Bóg przez nich wśród pogan.” (Dz 15,4-12)
Ustalono, że wolno nawracać pogan, kiedy w danym mieście Żydzi nie przyjmą nauki Chrystusa Pana, oraz że nawróconym z pogaństwa nie należy narzucać obowiązku zachowania prawa mojżeszowego. Barnaba i Paweł udali się z tą wieścią do Antiochii: „Wysłannicy przybyli więc do Antiochii i zwoławszy lud, oddali list. Gy został odczytany, uradowali się jego pocieszającą treścią. (…) Paweł i Barnaba przebywali w Antiochii, nauczając i głosząc razem z wielu innymi słowo Pańskie.” (Dz 15,30-35)

Barnaba zamierzał wraz z Pawłem udać się w drugą podróż misyjną – do wszystkich miast, w których głosili słowo Pańskie. Doszło jednak do konfliktu, gdyż Paweł stanowczo sprzeciwił się, by w tej podróży brał udział Marek. Marek – kuzyn Barnaby – w czasie pierwszej wyprawy samowolnie ich opuścił, i nie brał udziału w ich pracy: „Zaostrzył się spór, tak iż oddalili się od siebie wzajemnie. Barnaba zabrał Marka i popłynął na Cypr.” (Dz 15,39)

Tu kończą się informacje o św. Barnabie. O jego popularności w pierwotnym chrześcijaństwie świadczą liczne apokryfy. Według podania miał pozostać na Cyprze jako pierwszy biskup i pasterz tej wyspy a około roku 60 ponieść śmierć męczeńską przez ukamienowanie. W odnalezionych w 488 r. relikwiach miał mieć na piersiach Ewangelię św. Mateusza, którą sam własnoręcznie dla swojego użytku przepisał. Jest patronem Florencji i Mediolanu, w którym według tradycji nauczał. Czczony jest także jako orędownik podczas kłótni, sporów, smutku oraz burz gradowych. Przedstawiany jest jako starszy mężczyzna z długą brodą w tunice i płaszczu albo w szatach biskupich, z ewangeliarzem, zwojem pergaminu, gałązką oliwną, halabardą lub modelem kościoła.

Wspomnienie św. Barnaby, Apostoła – dziś.